Archive for maj, 2009
Warszawa: O 12:00 czyli za chwilę, z ul. Foksal rusza Marsz Życia. Idę w tym marszu by zaznaczyć moje stanowisko poparcia w tej sprawie. Prawybory w Opocznie. Z relacji naocznych świadków najlepiej prezentującym się komitetem jest UPR. O 15:00 debata przedwyborcza, podobno „jedynki” będą w komplecie. Wieczorem, po powrocie szersza relacja z tego wydarzenia.
Minister Finansów ma coraz większe problemy z realizacją budżetu państwa, dlatego nakazał Ministrowi Skarbu maksymalne ściąganie dywidendy od państwowych spółek. Dochody z tego tytułu i tak zaplanowano w budżecie na 2009 r. na bardzo wysokim poziomie 3 mld złotych, nieuwzględniając skutków spowolnienia gospodarczego,
Jakoś dziwnie się składa, że wszelka dyskusja o walce z kryzysem natychmiast się kończy zwiększonymi wydatkami. Bo socjalistyczni decydenci wbili sobie do głów, że im większe wydatki, tym większa i skuteczniejsza walka z kryzysem(???).
Widowisko przedstawiać będzie okres od 1946 do 1989 roku i wystawiane będzie w dwóch miejscach: w Rynku w rejonie kamienicy mieszczącej muzeum oraz na Placu Niepodległości. Całość podzielona będzie na siedem scen rodzajowych przedstawiających ważne, charakterystyczne wydarzenia dla Polski i Przemyśla z tamtych lat.
zapraszam wszystkich jutro 1 czerwca na debatę Marka Borowskiego ze studentami Uniwersytetu Szczecińskiego, która odbędzie się o 10.00 na wydziale politologii przy ul. Krakowskiej oraz na 16.30 na spotkanie otwarte w bibliotece publicznej w Koszalinie.
Życie trwa. Suwalski chłód dobrze by zrobił rozgrzanym głowom dziennikarzy, Dudzińskiego i Giertycha; zagotowali się, już-już widzieli moje zwłoki w lichej trumnie, już odtańczyli taniec radości, a tu – mówiąc językiem redaktora Krasowskiego – d…: żyję i mam się dobrze. Dziś to raczej redakcja Dziennika ma problem. A ja nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa…
Bez porozumienia w sprawie reformy rynku telekomunikacyjnego.
Wolfgang Schäuble, szef MSW RFN pokazał dziś, że Niemcy niczego się nie nauczyli i niczego nie zrozumieli. Czołowy polityk CDU (jak Merkel i Steinbach) stwierdził ni mniej ni więcej, że cierpienia wysiedlonych - jak ich określa - ze wschodnich terenów III Rzeszy nie mogą być… zapomniane ani przemilczane.
Komentarz · tygodnik “Goniec” (Toronto) · 2009-05-31 · Od pucybuta do milionera. Dotychczas Żydzi zarzucali Polakom jedynie “bierność“, ale oskarżać nas o “współudział” jeszcze się nie ośmielali. Najwidoczniej teraz ktoś im powiedział, że już można, więc sobie nie żałują.
20 lat temu wcale nie było euforii, ani pewności, że zmierzamy do „raju wolności”. Może fascynacja, ale podszyta niepewnością. Frekwencja wyniosła nieco ponad 60%. To i tak najlepszy wynik wyborów parlamentarnych. Obóz Solidarności wybory wygrał, ale społecznego święta, wielkiej radości tak jak za „pierwszej Solidarności” już nie było.
czytaj dalej